Zbigniew Ryndak

Policjanci włoscy obawiają się zemsty

 

Największa włoska gazeta "Corriere della Sera" podaje   nazwiska policjantów, którzy zatrzymali w Mediolanie do kontroli Anisa Amriego, sprawcę zamachu w Berlinie 23 grudnia 2016.  Poprosili go o dokumenty, ale ten wyciągnął z torby pistolet,  strzelił do policjanta i zaczął uciekać.  Ranny został 36-ltni Cristian Movio. Postrzelony w ramię. Oficer, który zabił poszukiwanego to 29-letni Luke Scata. Te nazwiska zna już cały świat. Opublikowano też zdjęcie w mundurze policjanta Luke Skata. Podczas konferencji prasowej nazwiska policjantów podali również premier Włoch i szef MSW.

Policjanci obawiają się teraz zemsty. Kiedy usłyszałem żonglowanie tymi nazwiskami, publiczne imienne wyrazy uznania za wzorową służbę doszedłem do wniosku, że mamy tu przykład beztroskiej głupoty. Zemsta może dotknąć nie tylko samych policjantów, ale również ich rodziny. Zemsty mogą się spodziewać również premier i szef MSW za to, że policja informuje o takich szczegółach prasę.

   Gdy przed laty byłem w Dagestanie, na obiedzie w islamskim  domu w Derbencie, dowiedziałem się o obyczaju zemsty, trwającej nawet do 50 lat. Zabiłeś człowieka, to w twojej rodzinie też zostanie zabity człowiek. Ciekawe życie toczy się w malowniczych aułach Kaukazu.