Zbigniew Ryndak

TELEWIZORY W GŁOWACH


 

 Gdyby Radio Maryja od świtu do świtu nadawało tylko „Rozmowy niedokończone", głosy Polaków z całego świata, to rozgłośnia ta byłaby i tak wpływowym ośrodkiem  opiniotwórczym. Prawdziwa uczta jest, kiedy zadzwoni sam ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk. Wtedy jego słowa zapadają w pamięć. „Polacy tak mało myślą. Mają telewizory w głowach. Co Polakom powiedzą w telewizorze, to ci powtarzają. Marzę o tym, żeby wszyscy Polacy myśleli samodzielnie. Żeby nie mieli mentalności papugi. Wtedy Polska będzie inna. Inaczej sprzedawczyków będzie wielu. Zdrajców przybyło.  Ważny jest człowiek, który kocha prawdę. Niech lud nie da się zdrajcom.  W głowie trzeba mieć rozum, a nie telewizor, jeszcze obcy" - powiedział przed godz. 2 w nocy o. Tadeusz. Przesłanie jest jasne. Albo trzymamy się Pana Boga, albo ulegamy podszeptom diabła. Kiedy stoimy na rozdrożu wiele spraw się nie udaje. Gubi nas powierzchowne traktowanie religii. Trudno nie wierzyć w nic - śpiewa Adam Nowak, lider zielonogórskiego zespołu Raz, dwa, trzy. I ma rację. W tej rozterce słychać lęk zagubienia.

 

Telewizory w głowach  będą obowiązkowo mieli Holendrzy. Rada Miejska w Groningen, (190 tys. mieszkańców),  uchwaliła zwiększoną dotację na zakup telewizorów. W XXI wieku każdy powinien mieć nowoczesny telewizor więc dostanie jednorazowo 450 euro, a za to można kupić 21-calowy telewizor - plazmę. W kapitalistycznej Holandii najważniejszy jest socjal. W 16-milionowym kraju 11 proc. mieszkańców żyje na granicy ubóstwa. Otrzymują zasiłki. Raz w tygodniu udają się do banku żywności, w którym dostają za darmo produkty spożywcze na cały tydzień. Mogą więc śmiało  patrzeć w nowoczesny płaski telewizor i podziwiać jak Unia Europejska rośnie  w siłę, a ludziom żyje się dostatniej. Co tam się dzieje? Mają telewizory w głowach a do pracy w szklarniach muszą jeździć Polacy?

 

Słońce Peru świeci nad Polską, ale Polacy nie potrafią się rządzić. Nie mogą ustalić konstytucyjnie, czy ma być władza  prezydencka, czy kanclerska. Właśnie o to toczy się spór, ale jak się ma dwuznaczną konstytucję - to tak jest, jak jest. Ja opowiadam się za ustrojem kanclerskim. Jednak żadna konstytucja sukcesów nie zagwarantuje, jeśli władzę będziemy powierzali burakom. Polska jest rządzona przez krajowych cudzoziemców. Jeśli to plotka, to w każdej plotce jest cząsteczka prawdy.

 

Prof. Jerzy Robert Nowak niestrudzenie  walczy z fałszerzami historii. Wydaje książkę za książką. Odbywa spotkanie za spotkaniem. Jest jak żywe srebro. Błyszczy wiedzą, argumentami, skojarzonymi faktami, które demaskują  zło.   W sobotę mówił do milionów słuchaczy Radia Maryja. Zagrożenie rośnie z wszystkich stron. Nie ma co piać zachwytów nad Litwą, bo po dziś dzień tępiona jest tam polskość. To samo na Białorusi. A taki Der Dziennik śmie pisać, że Polacy to naród uciążliwy. Rosną roszczenia  niemieckie i żydowskie. Są tacy politycy, którzy chętnie zabraliby Polsce Śląsk,  dali by mu od razu autonomię. Wymyślają narodowość warmińsko-mazurską, (byłe Prusy Wschodnie),  kaszubską, Góralenvolk, którzy chcą  zrobić Szczecin wolnym miastem. Podobno „Rzeczpospolita" zostanie kupiona przez Axela Springera, czyli wpadnie w niemieckie ręce. Ponad 90 proc. gazet jest już w obcych rękach. Potulni  polscy dziennikarze mają chleb, ale w decydujących momentach nie będą mieli nic do gadania. Nie nazywam tych redakcji „gadzinówkami".  Jednak cichy zabór mediów jest faktem. Kto nie myśli po polsku i patriotycznie, to jest mu wszystko jedno. Nasza sytuacja jest podobna do sytuacji Żydów na pustyni. Błąkamy się przez 40 lat. Nocny głos z katolickiego eteru mówił: „Jesteśmy wygodnymi tchórzami. Liczymy na to, że może się uda. Nic się nie uda. Trzeba walczyć".

 

W nieustannym zagrożeniu jest katolicyzm. Rabin z Hajfy wymierzył „policzek" papieżowi. Atakuje się Piusa XII, żeby przeszkodzić w beatyfikacji, bo nie ratował Żydów przed Holokaustem. Na YouTube w dziesiątkach filmików bezcześci się  hostię i katolicyzm. Co w tej sprawie robi Benedykt XVI z całym Watykanem? Nadstawia drugi policzek? Ksiądz pochodzenia żydowskiego publicznie powiedział, że polski katolicyzm jest zainfekowany judaizmem. A co myśleć o tych Polakach, którzy wstrzymali ekshumację w Jedwabnem i umożliwili kłamstwo o tym, że w stodole zabito 1600 Żydów. Ekshumacja by wykazała, ile ofiar pochowano i od czyich kul zginęli. Naturalnie, gdyby zamordowano tylko jednego Żyda była by to taka sama zbrodnia. Tylko nie wolno handlować liczbą zabitych. Nie wolno kupczyć ofiarami  w celach propagandowych. Nie wolno tym bardziej zatajać prawdy.

 

Jest na  świecie religia, której możemy pozazdrościć głębi wiary, stylu życia i konsekwencji. To islam.  W Republice Federalnej Niemiec, (BRD) mieszka 3,3 mln muzułmanów. W Duisburgu, (Zagłębie Ruhry), wybudowano największy meczet w Niemczech. Świątynia ma imponujące rozmiary; 23-metrowa kopuła, 34-metrowy minaret; pomieści 1,2 tys. wiernych. Trwa budowa prawie 180 nowych meczetów. „Wychodzimy naprzeciw naszej nowej ojczyźnie" - powiedział przewodniczący gminy muzułmańskiej. Budowa trwała 3 lata, kosztowała 7,5 mln euro. Unia Europejska i władze Nadrenii Północnej - Westfalii dały na ten cel 3,2 mln euro.

 

Nie wszystkim to się podoba. Dziennik "Die Welt" postulował  wstrzymanie budowy wielkich meczetów, które nazwał przejawem islamizacji oraz aspiracji muzułmanów do władzy i wpływów.


Na forum Dziennika.pl 26.10.2008 napisano: „Adolf Hitler przewraca się w grobie...no i dobrze mu tak. Niemcy, to wielki TOLERANCYJNY naród"...

 
Zbigniew Ryndak