Zbigniew Ryndak

Archiwum: marzec 2010

Podpaleni na własne życzenie

  Kolejny przykład bezmyślności policji. Komornik wraz z dwoma policjantami wkroczył na posesję, żeby zająć starego poloneza  za dług.   Zdesperowany właściciel samochodu oblał benzyną policjantów i podpalił. Wybuchło wielkie nieszczęście i ogólnonarodowe ubolewanie.    Pytania profesjonalne. Dlaczego oblani  benzyną policjanci  szarpali  się z szaleńcem?  ... czytaj dalej

komentarze: 1

Baju baju w dzikim kraju

  Szlag by trafił miałem nie włączać  telewizora w niedzielę ani w dni bezmięsne, ale podkusiło mnie to debatowanie dwóch panów z Platformy Obywatelskiej wyznaczonych do wyborów na prezydenta Polski. Platforma Obywatelska to dobra nazwa dla partii. Każdy może się na nią wdrapać i robić karierę polityczną. A zwłaszcza byli Tajni Współpracownicy, pobożni Żydzi i zdrajcy kościoła, niedobitki arys... czytaj dalej

Cieszy się starzec gdy przeżyje marzec

  Pisałem niedawno, że życie wykluwa się z jajka. O parze gołębi, która w największych mrozach uwiła gniazdko na posadzce mojego balkonu i zaczęła pod gołym niebem wysiadywać dwa  jajka. Siódme piętro wieżowca. Syberyjskie warunki. Jej dałem na imię Zosia. Jemu Felek. Podsypywałem karmę.  Obserwowałem jak za szybą balkonu przebiega ten wzruszający proces ptasiego macierzyństwa. Wysiadywanie ... czytaj dalej